AMARYLIS

Przepiękna roślina. Zaraz obok hiacyntów zwiastuje koniec zimy, aczkolwiek moje hiacynty kwitną prawie cały rok, a na Boże Narodzenie to już  „must have” . Pierwszy raz mam Amarylis w bukiecie, pierwszy raz taki mocno czerwony o aksamitnych płatkach. Wszystko to za sprawą mojej ulubionej „kwiaciarni”, z której raz w tygodniu odbieram bukiecik. Studio Florystyczne „Warszawska 40” oprócz kwiatów ma w swojej ofercie również szampany MOET, ale tych nie odbieram raz w tygodniu – niestety. Taki żarcik. A Wy lubicie Amarylis?

Lovely plant. Alongside with hyacinth, amaryllis heralds the end of winter, though hyacinths bloom almost all of the year and for Christmas they are my absolutely must have. I have amaryllis in the form of bouquet for the first time and for the first time its petals are so deeply red and velvet. It is thanks to my favorite flower shop, where once in the week I pick up a bunch of flowers. Besides flowers, Florist’s Studio „Warszawska 40” offers also MOET champagnes. Unfortunately, the latter I do not pick up every week. Just joking. And do you like Amaryllis?

 

 

 

 

Kasia

Follow:
Share:

1 komentarz

  1. 18 marca 2017 / 14 h 35 min

    Piękne kwiaty, są takie … egzotyczne 🙂 Lubie na nie patrzeć, też nachodzi mnie myśl, kiedy je widzę, że amarylis to kwiat, który potrzebuje nietuzinkowej oprawy… Pozdrawiam 🙂 Piękne zdjęcia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *