COŚ DLA KAWOSZY

Po świątecznym zamieszaniu nie ma śladu …
W kuchni znów jest luźniej, nie ma nadmiaru jedzenia w lodówce (moja mama chyba żyje w przekonaniu, że u nas w sklepach to nic nie ma i ciągle głodujemy). Wszystko wróciło na swoje miejsce, posprzątane, wróciły nasze rytuały.

No właśnie nie wszystko wróciło …. bo jest też troszkę nowości! Przed świętami sprawiliśmy sobie ekspres do kawy
(nie byliśmy pewni czy Mikołaj będzie o nas pamiętał ) myśleliśmy o tym już długo ,ale dopiero cztery godziny przed wigilią zmaterializowaliśmy nasz plan.

Saeco picobaristo to naprawdę świetny ekspres, jak dla mnie ma tylko jedną wadę mógłby pracować ciszej – rano robiąc kawę (a wstaję bardzo wcześnie) mam wrażenie, że wszystkich obudzę.
W innych kwestiach uważam, że jest naprawdę świetny … No! Mógłby jeszcze wstawiać pranie i wypakowywać zmywarkę . Nie … trochę żartuję: ma ceramiczny wbudowany młynek, robi 14 rodzajów kaw, które mogą być
o różnej mocy, prosty w obsłudze, oprócz tego spienia mleko, robi piankę i jeszcze wiele innych rzeczy, które powoli odkrywam. Po prawie dwóch tygodniach naszej współpracy mogę przyznać, że to był dobry wybór.

 

Nasz Saeco Picobaristo kupiliśmy TUTAJ

ale możecie go znaleźć na TEJ STRONIE

K.
Follow:
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *