Kitchen Culture

Lektura Kitchen Culture skłoniła mnie dzisiaj do refleksji  na temat kuchni  i ogólnie życia w domu/ w mieszkaniu kiedyś i dziś. Dawno temu (wtedy gdy żyły jeszcze dinozaury  hi hi ) w starym domu mojej babci kuchnia znajdowała się gdzieś na końcu budynku. Żeby się do niej dostać powinno się przejść przez kilka  ogromnych pokoi , albo inną drogą – przez długi korytarz i ciemną straszną pralnię . Pamiętam  babciną kuchnię – ogromna węglowa  emaliowana ,a na niej ogromne garnki w których zwykle  gotowały się obiady , a czasami obrusy, pościele  i bielizna.  Dzieci nie były mile widziane w kuchni, a wręcz przeganiane. Od tego czasu wszystko  tak bardzo  się zmieniło, ale obraz mojej babci i jej domu mam  ciągle taki bardzo żywy w mej pamięci. Dom był miejscem o które przesadnie się dbało, pucowało , a ozdobne poduszki były tylko do ozdoby. Przedmioty się szanowało (wręcz był to szacunek patologiczny ) a nie użytkowało . Wszystkie dobra  było zostawiane  na święta, a nowe ubranie najpierw musiało być założone do kościoła .Teraz  dom , kuchnia, sypialnia nabrały innego znaczenia. Dom jest do wspólnego życia rodzinnego, a nie do podziwiania ! Nowe ubrania nosi się na codzień, a nie od święta !  śmieję się do siebie  na samą myśl o tym jak było kiedyś . Moim marzeniem jest kuchnia w centrum domu z dużą wyspą, przy której na jednym końcu odrabiane są lekcje , pracuje się przy laptopie , a na drugim końcu gotuje się pyszna kolacja . Kuchnia straciła swoją funkcjonalność ( taką jaką pamiętam z dzieciństwa) a stała się miejscem rozrywki , wspólnego spędzania czasu  całej rodziny .

 

 

 

 

Follow:
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *