MORNING

Jak tu nie lubić nocnych dyżurów, po których wracam do domu, włączam muzykę, uruchamiam ekspres do kawy i szykuję śniadanie. Cicho, spokojnie, jedynie pies stuka pazurami o podłogę i świnka wydaje odgłosy głodu (ona jest ciągle głodna, a jedzenie to sens jej życia) na dźwięk otwieranej lodówki. Dziś mam śniadanie owocowo-jogurtowe (moje ulubione). Dla świnki siano i marchewka. Cała połowa dnia tylko dla mnie: z książką i kawą. Chwilo trwaj!
Fajnie jest mieć weekend w środku tygodnia.

How can one not like night shifts after which you are back to empty home, start music, run coffee machine and prepare breakfast. It is so quiet and so calm. Only dog’s claws knocking the floor and Guinea pig’s sounds of hunger (she’s always hungry and food is a meaning of her life) when I open the fridge’s door … Today fruit&yoghurt breakfast (my favorite). And for the pig hay&carrot (her favorite, I guess). Half of the day just for me. With a book and a coffee. Beautiful moment, do not pass away! It is really cool to have a weekend in the middle of a week …

 

 

 

 

 

Talerz oraz inne przepiękne przedmioty DESIGN LETTERS dostępne w House Shop

Follow:
Share:

1 komentarz

  1. 25 stycznia 2017 / 11 h 18 min

    Fajnie 🙂 Wczoraj pierwszy raz w życiu kosztowałam pitaję, podobno bardzo zdrowy owoc, mimo zastanawiam się czy się do niego przyzwyczaję… Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *