ROK TEMU W PARYŻU

Zebrało mi się na wspomnienia przy popołudniowej kawie i Cereal Paris. Dokładnie rok temu z okazji moich urodzin wybraliśmy się tylko we dwoje na troszkę dłuższy weekend do Paryża. To magiczne miasto i jestem w nim totalnie zakochana. Ten kto spędził tam kilka chwil wie o czym mówię.

Zwiedziliśmy wszystkie ważniejsze atrakcje Paryża, zachwycaliśmy się paryską kuchnią stołując się tylko na mieście. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie „zwiedziła” również niektórych sklepów na  Champs Elysee.

Nie mogłam wyjść z podziwu jakim rytuałem jest kupno torebki u LV. Para siedzi przy pięknym stoliku, którego nie powstydziłaby się ekskluzywna restauracja. Piją szampana Moet. Oczy jej błyszczą na widok małej pięknej torebki, która lada chwila będzie należała do niej. Oczy mu błyszczą na widok radości jaką sprawił swojej ukochanej. Tak stałam patrzyłam na nich i jedyna myśl jak przychodziła mi do głowy „wspólne kupno torebki od LV to prawie jak zawarcie związku małżeńskiego”.

Wieczorami przy lampce wina licytowaliśmy się kogo bardziej bolą nogi. Dokładnie rok temu spełniło się moje marzenie! Odwiedziłam Paryż, zobaczyłam Wieżę Eiffla i to wszystko w towarzystwie i dzięki najwspanialszemu mojemu mężczyźnie.

 

I got nostalgic while drinking afternoon coffee and reading Cereal Paris. Exactly year ago we’ve been to Paris to celebrate my birthday. Just the two of us and a bit longer weekend. Paris is magical and I am absolutely in love with it. Who had an opportunity to be there, knows well what am I talking about.

We’ve visited all the most important Paris attractions and, eating just in the city, we were delighted with Parisian food. I wouldn’t be myself, if I didn’t visit also some shops in Champs Elysee.

I was amazed what a ritual is buying a bag at LV. The couple sits next to the beautiful table, that posh restaurant wouldn’t be ashamed of. They drink Moet champagne. Her eyes shine at the sight of small beautiful bag, that soon will belong to her. His eyes pop to see how much he made his beloved one happy. I was standing and watching them and the only thought that pops into my mind was that „buying bag together is almost like getting marry”.

In the evenings while having a glass of wine we made a bid whose legs hurt more. Exactly one year ago one of my dreams came true! I’ve visited Paris, I saw Eiffel Tower and all of this with-and-thanks to my very best man.


 


 


 

Follow:
Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *