RÓŻE

Są takie dni kiedy ledwo się zaczną, a już chcemy, żeby się skończyły. U mnie właśnie dziś jest jeden z takich.
Zmęczenie osiągnęło swój szczyt. Po pracującym weekendzie, po nocnym dyżurze powinnam mieć ze trzy dni wolnego, na regenerację, a tu nowy „normalny”, pracowity tydzień bezczelnie wkradł się w moje życie i trzeba sobie jakoś z tym poradzić.

Nie mam zamiaru się nad sobą użalać, cały czas szukam i testuję sposoby na regenerację, zebranie myśli i sił. Jeden sprawdzony  już mam … Mój sposób na  mały reset to fotografowanie, pozwala mi się wyłączyć i spojrzeć na wszystko przez pryzmat obiektywu, który to zawsze szuka ładnych i miłych rzeczy. i od razu robi się lepiej na duszy.

Dziś w zasięgu obiektywu  znalazły się róże …  i kilka kadrów z naszego otoczenia. Zerknijcie ….



K.

Follow:
Share:

Komentarzy: 3

  1. 27 lipca 2016 / 7 h 18 min

    What great activity to replenish you! The roses are gorgeous. Black and white objects around them are suitable.
      During this period, I also promised more photos with many roses in my house.
    Warm regards, Mia

  2. 1 sierpnia 2016 / 20 h 21 min

    Piękne zdjęcia :*
    Dobrze, że masz swój sposób na reset 🙂 każdy powiniem mieć. Mój to koralikowanie 🙂 tylko nie zawsze jest na nie czas. Ale jak tak kilka dni nic nie zdziergam to czuję jak wkurzenie bierze górę nad rozumem i wtedy siedzę do rana nad koralikami i ładuje baterie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *