Różowe Suszki

Odbierając dzieci ze szkoły wstąpiłam do kwiaciarni, która znajduje się po drodze do domu. Moją uwagę przykuły piękne różowe suszki,  kwiaty z mojego dzieciństwa. Uśmiechnęłam się na samą myśl o dawnych czasach. Nie szczególnie za nimi przepadałam, w ogóle jako dziecko czy nastolatka nie byłam zainteresowana kwiatami. Stare meble wyciągnięte ze strychu  to były wówczas moje klimaty , zresztą na krótko bo miałam zabronione sprowadzanie do domu mebli z kornikami, a jak przyszła woda i zalała mój warsztat to znów wróciłam do zabaw i rozrywek odpowiednich dla nastolatków. Wracając do suszków. Moja babcia i prababcia bardzo chciały abym i ja podzielała ich miłość do kwiatów i ogrodu. Zawsze wracając od nich dostawałam pęk kwiatów, które lądowały gdzieś w kącie … Owe suszki , z nimi było podobnie . Dlaczego akurat o nich piszę ? Bo były to ostatnie kwiaty, które dostałam od prababci … następnego dnia zmarła, jak dowiedziałam się o tym od od razu pomyślałam o tych  biednych suszkach, które rzuciłam gdzieś w kąt … wróciłam do domu ze szkoły i włożyłam je do najpiękniejszego wazonu jaki miałam. Tak strasznie żałowałam tych niedocenionych przeze mnie  kwiatów, ale najbardziej żałowałam, że nie doceniałam tych pięknych gestów. Pamiętała o mnie, kochała mnie i w ten sposób okazywała mi swoją miłość. Co niedzielny bukiet na dowidzenia.

 

 

 

 

 

 

Follow:
Share:

Komentarzy: 2

  1. 18 października 2017 / 9 h 50 min

    Powiem Ci, że ja miałam podobnie…
    Wielu rzeczy nie doceniałam – świat mamy czy babci, chociaż gdzieś tam inspirujący, intrygujący i taki „niedostępny” zaciekawiał, nudziły mnie stare filmy, które mama uwielbiała, nie przykładałam uwagi do gotowania babci… A dzisiaj? Z chęcią oglądam te amerykańskie filmy – uwielbiam klimat tamtych czasów… Chciałabym wiedzieć, jak babcia doprawiała mięso, że było takie pyszne… Albo właśnie doceniam dzisiaj kwiaty, które lubiła…

    Chyba trzeba dojrzeć do takiego etapu, tak myślę.
    Wszystko przychodzi po kolei.
    Szkoda, że nie jest nam dana ta wiedza, jak jesteśmy młodsze… Ale widać, tak być musi 😉

    Uściski!

    • Kasia Wach
      22 października 2017 / 13 h 06 min

      Czyli mamy podobne przemyślenia
      Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *