TEA TIME WIECZOROWĄ PORĄ

Jak Wam minął dzień moi wirtualni przyjaciele ? Cieszę się, że zaglądacie tutaj do mnie  (tak! podglądam statystyki) grono czytelników się powiększa i choć niewielu z moich podglądaczy zostawia tu komentarz, to i tak motywuje mnie  to, żeby częściej pisać, a gdy w skrzynce mam mail z powiadomieniem, że ktoś tu coś napisał to „banan” gwarantowany na pół dnia 🙂

Tak na zakończenie dzisiejszego dnia zostawiam tutaj krótki wpis, kilka fotek i zaproszenie na herbatkę.
Wróciłam z pracy dość późno, całkiem padnięta, wypompowana fizycznie i psychicznie, ale ostatkiem sił zrobiłam trening.

Mam taką umowę sama ze sobą – codziennie zrobić małą rzecz dla siebie – i trening to jest właśnie taka mała rzecz.  Nie żebym była wielką fanką sportu, ale odkąd mam kłopoty ze zdrowiem codzienna dawka endorfin bardzo poprawia mi samopoczucie, daje  kopniaka do działania, a regularny wysiłek poprawia moją odporność i wydolność  organizmu.

Endorfiny szaleją, zmęczona, ale bardzo szczęśliwa zasiadłam właśnie do herbatki. Przyłączycie się?



K.

Follow:
Share:

1 komentarz

  1. 26 sierpnia 2016 / 20 h 05 min

    z checia , herbatki niegdy nie odmawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *