WSPÓLNE GOFRY

Dzisiejsze popołudnie spędziłyśmy z 
Karolinką przy gofrownicy , to znaczy ja z aparatem ,a ona przy mikserze .
To zadziwiające jak fajnie sobie radzi w kuchni , ja umiejętności ,które ona wykazuje już teraz dopiero jakiś czas temu nabyłam …. 
Do przećwiczenia zostało jeszcze oddzielanie białek od żółtek , ale wszystko w swoim czasie .
Oprócz tak zdolnej córki ważne też jest to jaką moc ma gofrownica – najlepsze są te powyżej 1000 vat . Nasza ma 1300 i dzięki temu gofry są chrupiące i nawet jak poleżą trochę to nadal takie pozostaną .
Najbardziej smakują nam takie z cukrem pudrem i owocami , a WAM ? 
Pewnie zauważyliście już moją nową zastawę ? 
pojawiło się trochę nowości marki STELTON również w HOUSE SHOP
miłego dnia 
Kasia 
Follow:
Share:

Komentarzy: 4

  1. 30 czerwca 2016 / 19 h 51 min

    U mnie gofry albo z jagodami albo z dzemem:) dzięki za przypomnienie bo już dawno nie robiłam.A jesli już o gofrownicy mowa, kupiłam gofrownice polskiej marki ktora wieki temu polecąła ushii i nie żałuję ani złotówki:)Pozdrawiam
    PS.Jakos nie lubię ciemnych naczyń i nigdy nie zdecyduję się na zakup takich jak te ze zdjec. Jak przeprowadziłam się do mojego meża to z przerażeniem odkryłam w jego kuchni cąła masę czarnych talerzy…się stłukły przypadkiem bardzo prędko..

  2. 30 czerwca 2016 / 19 h 54 min

    Cwaniara 🙂 przypadkiem się wytłukły ?
    Mnie ta miłość do czarnego matu przyszła z czasem . Do tej pory biel królowała na stole 🙂

  3. 1 lipca 2016 / 10 h 39 min

    Oj i my bardzo lubimy gofry. To takie nasze odświętne, długie śniadania. Uwielbiamy z musem truskawkowym i jogurtem albo… w wersji na słono 🙂

  4. 1 lipca 2016 / 14 h 58 min

    Flavors and tastes of summer in superb dishes. Presentation is also very suggestive.
    A good start in the new summer month.
    Warm regards, Mia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *